Świat się zmienia. Nasze otoczenie, ludzie, nasza praca i nasze relacje sprawiają, że musimy dostosować się do świata takiego, jakim go postrzegamy. Bez względu na to jaki on dla nas jest dla nas musimy się dostosować, bo inaczej zginiemy lub zostaniemy pożarci i kilka razy wypluci.

Patrząc na te wszystkie zmiany, ogarnia nas frustracja i uczucie zwątpienia. To, życie,które przecieka nam przez palce lub zmiany które dokonują się u innych – nie u nas czy chociażby przyspieszający pęd życia.. To wszystko sprawia, że mamy ochotę krzyczeć i wyć z niezadowolenia.

Zachowując się agresywnie, przestajemy nad sobą panować dzięki czemu wpędzamy się w coraz większe kłopoty. W pracy, w domu czy szkole jesteśmy postrzegani jako frustrata lub kogoś nieokiełznanego. Popadamy ze skrajności w kolejną skrajność, a to popycha nas na skraj niepoczytalności. Takie zachowanie nie tylko wpędza nas w kłopoty, ale sprawia, że niszczmy nasze relacje z kolegami z pracy, rodziną czy przyjaciółmi. To również bardzo dobry sposób na przedstawienie swojej mrocznej strony osobowości, która to uwolniona może prowadzić do czynów których później możemy żałować.

Jak więc bronić się przed autoagresją?

Przede wszystkim warto przyjrzeć się problemowi – sytuacji w której się obecnie znajdujemy. Spróbuj określić winnego całej tej niefrasobliwej sytuacji. Jeśli będziesz wiedzieć z czym walczysz, łatwiej ci będzie się tego pozbyć. A zapewnić cię mogę, iż w większości przypadków dojdziesz do wniosku, że problem leży w Twoim postrzeganiu świata czy problemu z którym się zmagasz. Według ciebie może on być, wielki niczym głaz, a tak na prawdę, jego rozwiązanie może być prostsze niż myślisz. Pamiętaj tylko, że w jego rozwiązaniu, nie jesteś nigdy sam.

Nawet jeśli nie zamienisz wściekłości w czyn, potrafisz określić co jest problemem. W zdaniu: “jestem wściekły na mamę, bo potraktowała mnie niesprawiedliwie”, wiesz co jest problemem. Sama wściekłość „bez powodu” martwi i przeraża, a jednocześnie jest tak silna, że trzeba z nią coś zrobić, gdyż w najgorszym razie obróci się przeciwko tobie.

Co cię wkurza?

Każdego dnia powodów do zdenerwowania mamy pod dostatkiem. Jednak wolimy kląć, krzyczeć na ludzi, zamiast prosić ich o pomoc. Wolimy ich od siebie odtrącać, niż prosić by zostali i pomogli. Dalsze działanie zawsze należy do nas, ale w złości w większości przypadków wybieramy źle.. 

Pamiętaj, że masz prawo doświadczać wszystkich uczuć i to bez podawania ich uzasadnienia i one są prawdziwe, gdy są twoje. Bywa, że wkurzanie się z byle powodu jest maskowaną depresją. Poczuj, czy pod owym “wkurwem” nie ukrywasz smutku, żalu czy rozpaczy.

Czasami wkurzanie się jest efektem napięcia biorącego się z bezsilności czy bezruchu np. jeśli masz ognisty temperament, a los usadził cię na 8 godzin przed zadaniem, które nie sprawia ci satysfakcji. W tym wypadku warto sprawdzić, czy intensywna aktywność fizyczna nie zmniejszy tego napięcia.
Pamiętaj, kiedy jesteś wyjątkowo wściekły, warto znaleźć poszukać dla siebie miejsca, gdzie będziesz mógł rozładować napięcie. Takim miejscem, może być siłownia czy hala sportowa. Jeśli wyjdziesz z niej zmęczony, to nie dość że lepiej się poczujesz, to jeszcze zaznasz trochę ruchu 😉

Przeczytaj także:
Czy kiedykolwiek miałeś uczucie, że chciałeś zrobić coś, ale w…
Loading...